Slide toggle

Witaj na mojej stronie

Kontakt

Poniedziałek - Piątek 9:00-17:00 +48 663 023 487 info@me2u.pl

Blog

o szyciu, stawianiu sobie celów i dążeniu do ich realizacji

Szydełkowa torebka

10 Lip

Pamiętam swój pierwszy kontakt z szydełkiem w szkole podstawowej na lekcjach techniki. Szydełkowanie zupełnie nie przypadło mi do gustu, a serwetkę na zaliczenie zrobiła mi ciocia (Gośka pozdrawiam!;)). Swoją drogą Gośka ma ogromny talent jeżeli chodzi o robienie na drutach i szydełkiem. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła pokazać Wam jakąś jej pracę.
read more

Mała zielona

02 Lip

Buszowałam po sieci w poszukiwaniu materiału w kolorze butelkowej zieleni… i nic. Będąc przejazdem w Toruniu w weekend majowy, spotkałam na swojej drodze sklep z materiałami (przeznaczenie! ;)). Na półce czekało na mnie kilka rodzajów materiałów w poszukiwanym kolorze. Niestety nie pamiętam już jaki jest skład tego co wybrałam, ale jest cienki, miękki, lejący i ładnie się układa.

Kupowałam go z myślą o letnim żakiecie, ale ostatnio nadarzyła się okazja, aby wykorzystać go w inny sposób. Powstała sukienka na bazie princeski. Ale po kolei…najpierw była bluzka – mojej konstrukcji na wymiary własne.Ależ to cudowne uczucie móc stworzyć sobie już tyle rzeczy, mając do dyspozycji tylko wymiary i wzory. Ich kombinacja daje nam gotowy wykrój! W bluzce przeniosłam zaszewkę na cięcie od linii barku i wydłużyłam całość tworząc sukienkę princeskę. Celowo zrobiłam taką formę, aby w szwach z przodu i tyłu umieścić rękawki. Rękawy zrobione są z połowy koła i dodatkowo marszczone, aby umożliwić swobodny ruch ręką. Taki sposób wszycia rękawa podpatrzyłam w sieci, ale pozostałe elementy skomponowane w całość są już moim pomysłem.

Sukienka miała być dopasowana, ale nie opięta. I taki efekt udało mi się osiągnąć. Celowo szyłam prototyp, aby sprawdzić formę i upewnić się czy ma odpowiednie luzy. Sukienka na plecach posiada duży dekolt wykończony odszyciem (podobnie jak podkroje pach).


Na dolnym szwie z prawej strony zrobiłam małe rozcięcie, które wraz z dołem jest podszyte ręcznie ściegiem krytym. Zamek kryty jest wszyty w szwie bocznym.Stylizację dopełniają własnoręcznie zrobione kolczyki z washpapy oraz kopertówka, która wspaniale rozświetla całą stylizację i nadaje jej intensywnego koloru. Jej autorem jest Marcin Kowalik – artysta malarz z Krakowa. Torebka zrobiona jest z płótna, ręcznie malowana i klejona, a pomysł na nią zrodził się podczas wizyty Pary Książęcej Kate i Williama wPolsce. Tutaj możecie podejrzeć proces powstawania torebki. Księżna Kate dostała taką kopertówkę w prezencie! 😀 Przednia część torebki jest zupełnie płaska, ale dzięki odpowiednim figurom, kolorom i grze świateł wygląda jakby była trójwymiarowa. Uwielbiam wszystko co geometryczne, więc w kopertówce zakochałam się od pierwszego wejrzenia 😀

THE END…

a po napisach…. 😀 😀 😀

Kolorowa bluza

26 Cze

Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła jak będzie wyglądała bluza z tym nieco dziwnym dekoltem 😉 Szyłam już bluzki i sukienki, ale one wszystkie były z jerseyu, który jest cienki i miękko się układa. read more

Spódnica midi z pianki

18 Cze

Jakiś czas temu, przy okazji zupełnie „nieszyciowych”  zakupów na allegro, kupiłam piankę z siateczką. Zamysł był taki, aby stworzyć spódnicę z koła. Od dawien dawna chodziła za mną myśl uszycia takiej obszernej, odstającej (wynika to z właściwości pianki) spódnicy. Zanim jednak wzięłam się za realizację projektu, przejrzałam wykroje na spódnice na stronie burda.pl.  read more

Bluza softshellowa

13 Cze

Jeżeli lubicie wyprawy w góry, wycieczki za miasto, spacery po lesie… to polecam Wam softshellową bluzę/kurtkę. Ta, którą sobie ostatnio uszyłam, sprawdziła się w 100% podczas weekendu w polskich Tatrach. read more

Lniana sukienka z połyskiem

05 Cze

W tym projekcie, to tkanina zainspirowała mnie do stworzenia takiej właśnie formy sukienki. Gdy tylko zobaczyłam ten piękny len z metaliczną farbą, to nie mogłam się oprzeć i musiałam go kupić. Niedługo później miałam być gościem na uroczystości Komunii św. i ta tkanina wydała mi się idealna. Nieistotne było to, że tydzień wcześniej kupiłam zupełnie inną tkaninę z takim samym przeznaczeniem 😉 Wybór padł jednak na połyskujący len z wiskozą. Zależało mi, aby sukienka była dosyć elegancka, ale z odrobiną luzu. Len kojarzy mi się z lekkimi luźnymi strojami, ale ten połysk zobowiązywał do czegoś więcej. Dlatego też zdecydowałam się połączyć swobodną, kimonową górę z dopasowaną dolną częścią. Dół sukienki to nic innego jak spódnica ołówkowa. Uszyłam ją na podstawie wcześniej skonstruowanych form na wymiary własne (pisałam o tym gdy powstawała ta  spódnica). W związku z tym, że tkanina pod światło prześwituje, zdecydowałam się na podszewkę, ale tylko w tej dolnej części. Nie chciałam robić cięcia przez środek tyłu, dlatego rozporek to nic innego jak rozcięcie z odszyciem. Dekolt ma kształt łódki i również wykończony jest odszyciem. Dekolt jest na tyle szeroki, że sukienka nie wymaga zamka z tyłu do zakładania przez głowę. Zamek kryty wszyłam z boku. Lubię to rozwiązanie, bo nie muszę gimnastykować się jak przy zamku na plecach 😉

 

Drugie życie męskiej koszuli #2

28 Maj

Dokładnie rok temu, po raz pierwszy przerabiałam koszulę mojego męża. Wówczas większość przeróbek jaka powstawała na naszym szyciowym podwórku to były bluzki hiszpanki. Ja jednak zdecydowałam się na coś innego – kombinezon 😀  Zerknijcie tutaj po więcej szczegółów.

read more

Męskie szycie

21 Maj

Słowo się rzekło (w tym poście), więc od razu wzięłam się do pracy i przeszłam do uszycia czegoś dla męża. W ręce wpadł mi ten piękny materiał z Dresówki. Zgadniecie jaki to rodzaj materiału? Wygląda trochę jak wełna lub coś z domieszką wełny, prawda? A jest to softshell! W związku z tym, że wizualnie rożni się od takich sportowych softshelli, zdecydowałam się też na wykrój odmienny od turystycznych kurtek. Wybierając wykrój nieco bardziej elegancki, chciałam pokazać, że kurtka softshellowa może być używana na co dzień i to nie tylko w sportowych stylizacjach. Kurtka ma dwie cięte kieszenie, zamek i kołnierz. Linia barków jest lekko opadająca na ramiona. Każdy ze szwów dodatkowo stebnowałam po dwóch stronach, dla uzyskania ozdobnego elementu.
Pierwszy raz korzystałam z wykroju Lekala. Świetna opcja, bo wykrój kupuje się na podane wymiary! Zakupiłam też kilka dla siebie i zamierzam je wkrótce sprawdzić 😉 Nie widziałam niestety informacji o dodatkach konstrukcyjnych przy kurtce i była ona dosyć obszerna. Pomimo podania wymiarów męża, musiałam ją miejscami poprawiać. Ale ogólnie wykrój bardzo dobry. Poświęciłam trochę więcej czasu na wykończenia i jestem zadowolona, bo wygląda to wszystko estetycznie. Całość uszyłam na maszynie wieloczynnościowej Janome Skyline S5. Był to pierwszy projekt uszyty na tej maszynie i muszę powiedzieć, że spisała się rewelacyjnie z tym trudnym materiałem. Nie było żadnych problemów z przeszyciem na zgrubieniach czy przepuszczaniem ściegu.
Jak Wam się podoba taka wersja kurtki softshellowej?

Szmaragdowa sukienka na kilka sposobów

16 Maj

Pamiętacie moje bluzki , które zestawiłam ze spódnico – spodniami? Świetnie się noszą i bardzo je lubię. Od dawna chodziła za mną myśl, żeby zrobić też taką sukienkę. Zdecydowałam się na długość midi, chociaż maxi też byłaby ciekawa. Świetną sprawą tej długości, którą wybrałam jest to, że sukienkę można nosić na kilka sposobów. Pokazuję poniżej nie tylko wersję na sportowo i bardziej elegancko, ale również to, że wystarczy mała zmiana, a sukienka nabiera innego charakteru. Wystarczy dodać pasek, aby uzyskać wersję nieco bardziej elegancką. Gdy lekko podciągniemy sukienkę do góry tak, aby opierała się na biodrach, mamy wersję na wieczór 😉 A gdy puścimy ją luźno i założymy do tego trampki, to wychodzi nam świetna sukienka na co dzień, na piknik czy spacer po parku. Co myślicie o takich rozwiązaniach?

Przegląd szafy na wyjeździe

07 Maj

Wyjazd na majówkę to był dobry czas, aby zaobserwować ile nosimy ubrań uszytych przeze mnie, a ile kupionych. Wniosek jest jeden: ja noszę 95% własnoręcznie zrobionych ubrań, moje dzieci ok 85%, a mąż 10% ;P (pomyśleć, że to od niego dostałam maszynę! Oficjalnie obiecuję poprawę! 😉 ) Oczywiście nie wszystko udało mi się uchwycić na zdjęciach. Po grze w piłkę, ubrania chłopaków nadawały się już tylko do prania 😉

Poniżej krótka fotorelacja z odnośnikami do wcześniejszych postów. Są rzeczy, które szyłam ponad rok temu, a inne jeszcze nie były publikowane. I od nich zaczynamy 😉

Różowy t-shirt powstał z resztek po bluzie. Na plecach jest wstawka z tiulu, a rękawki są wywinięte (aby pokazać ciekawą lewą stronę dzianiny) i podszyte ręcznie. Zdjęcia zrobione są na agroturystyce Lawendowa Osada, w której się zatrzymaliśmy.

EDIT: Na specjalne życzenie Ani piszę kilka słów o tym jak powstała bluzeczka. Przód jest bardzo prosty, ma tylko przedłużoną linię ramion w celu uzyskania rękawka. Tył składa się z 4 elementów: karczka, do którego doszyte są dwa elementy z dzianiny i jeden z tiulu.

Na drugi t-shirt wykorzystałam gotowy panel z www.dresowka.pl. Plecy, rękawki i wykończenie zrobione są z białego jerseyu. Chyba tego miejsca nie muszę przedstawiać 😉 Jest to molo i plaża w Sopocie.Ostatnia nowa bluzeczka powstała z panelu jaki dostałam na Warsewdays. Wykrój znany Wam jest z bluzeczek, które połączyłam ostatnio ze spódnico – spodniami. Czy ktoś z Was jeszcze pamięta moją bomberkę?  Nadal ją noszę i ma się świetnie. Używam ją do różnych stylizacji: spodni, spodenek i długich spódnic. Tutaj podczas zwiedzania Torunia. Studiowałam w tym mieście i w drodze na Kaszuby wstąpiliśmy na spacer, po pierniki i podjechaliśmy pod mój akademik! 😉 Czar wspomnień!

Piżama z nadrukiem na plecach i tiulowymi wstawkami na ramionach. I kilka stylizacji moich małych chłopaków 🙂 Spodnie, bluzy i t-shirty made by mama 😉

A jak u Was wygląda sytuacja? Przyglądaliście się czasami ile Wy i Wasze rodziny nosicie uszytych rzeczy? Wydaje mi się, że warto takie obserwacje zrobić na przestrzeni kilku dni. Ja byłam nieco zaskoczona ile dzieci mają „moich” ubrań.

 

 

pokaż